0°C
Wtorek 12 Grudnia 2017
Imieniny: Aleksander, Dagmara
05grudnia2017

jogi4Nie można sobie chyba wymarzyć lepszego rozpoczęcia weekendu niż cudowny relaks i pyszności. Tak właśnie jesienno-zimowy piątek i sobotę spędzili uczestnicy „Warsztatów jogi z Kasią Koper”.

Podczas dwudniowych warsztatów mogli oni dotknąć i na własnej skórze, ciele oraz kręgosłupie odczuć dobroczynne działanie jogi. Podczas spotkania piątkowego Kasia Koper – dyplomowana instruktorka jogi – uczyła łagodnych asan według metody SOAMYOG.

Czytaj więcej...

02listopada2017

edytaEdytko,
Minęło 21 lat odkąd Cię nie ma. Ty wiesz, że ja nie zapomniałam. Wiem, że wiesz. Każda moja wizyta na cmentarzu to zawsze Ty i Dziadkowie.

Każdego roku w Twoje urodziny 26 kwietnia, rocznicę śmierci 2 maja czy w ten listopadowy dzień rozmyślam, co byś robiła dziś, kim była. Gdy studiowałam, rozmyślałam jakie studia Ty byś wybrała. Tak sobie tylko przypuszczam, że może kosmetologię. Lubiłaś to.

Czytaj więcej...

01listopada2017

1.11Poniedziałek, 7.03 na jesiennym przystanku pod cmentarzem. Siedziałam w ciepłej kurtce, machałam kozakami w nerwach już i rozmyślaniu, czy Giełda Zawodów pójdzie ok, czy szkoła się spisze. Obawiałam się, czy te licealne, rozgadane tłumy będą słuchały, czy później w CKU też damy radę. Wiem, że zawsze się martwię, a i tak wszystko potem się udaje, ale ta wiedza zupełnie mi nie przeszkadzała martwić się kolejny raz. W pewnej chwili przyszła na przystanek starsza pani i podeszła od razu do mnie. Zerwałam się, czy może rozkład jej przeczytać, czy coś pomóc, ale nie.

Czytaj więcej...

29października2017

Deszczowy iśćZ cyklu „Historie nie moje”

 

Sama bohaterka nazwała tę historię „wszystko jest po coś”. I coś w tym chyba jest. A opowieść jest krótka, brzydkojesienna, ale przyjemna.


Zimno było tego dnia jak pies i wiało jak w kieleckim. Wyszła nasza bohaterka (a jak się później okazało została też bohaterką drugiego bohatera) po wykładach w II LO prosto na przystanek. A wyszła, bo dostała cynk,

Czytaj więcej...

11października2017

ania biografia anny przybylskiej b iext50072454Rzadko umieszczam na blogu recenzje, ale ta jest wyjątkowa. Emocjonalna i pełna ciepła.
Dziękuję Magdzie Nowickiej za słowa, a Wam bardzo polecam pierwszą biografię Anny Przybylskiej autorstwa Grzegorza Kubickiego i Macieja Drzewickiego pt. Ania".

"Ksiazka wciągnęła mnie do tego stopnia ze straciłam poczucie czasu, nie sposób sie oderwać.
"Piękna" to pierwsze słowo, które przychodzi mi do głowy, żeby krótko i treściwie zrecenzować ta biografie .

Czytaj więcej...

07października2017

zołza

Kto ci zapewni atrakcje w piątkowy, deszczowy wieczór, gdy już błogo zatoniesz w ciepłym kocu?
Otóż zołzowata tricolorka, której się przed północą zachciało zachorować.


Jako kobieta bez cierpliwości i logiki za to z dużym zasobem paniki, odczekałam spokojnie jakieś szalone 7-8 minut i zadzwoniłam po taksę. Celem nocnej wizyty na animalSORze przy Browarna Street.
Zołza w transporter spakowana, do auta wpakowana zawodziła jak kojot.

Czytaj więcej...

06października2017

13Koncert Jarka Buczka, który odbył się 29 września 2017 r. w Chełmskiej Bibliotece Publicznej w Chełmie zapamiętamy na długo. Mało jest tak wyjątkowych, wysmakowanych i jednocześnie poruszających koncertów. Jako osoba od kilku lat towarzysząca Jarkowi muzycznie i PR-owo obiektywna jestem w małym stopniu i chyba opowiedzieć o tym wieczorze nie potrafię.
Ponadto, po świetnej recenzji Tomka już się nie odważyłam na własne słowa. Dlatego też za zgodą autora, podzielę się jego słowami tutaj.

Czytaj więcej...

14lutego2017

babciaCzy istnieje naprawdę? Niestety tak. Widziałam taką i oddychałam nią codziennie jako wnuczka.
Stasia i Czesław.
Babcia – bogata szlachta kowelska z rodu Wirth. Dziadek hrabiowska rodzina Halickich. I to był wbrew pozorom mezalians, bo dziadziuś musiał walczyć z rodziną o babcię i akceptację jej osoby w majątku. Łatwo ponoć nie było, ale nie odpuścił. Pobrali się, urodzili syna Jerzego.
Niestety przyszła wojna i Ukraińcy źli zaczęli wyrzynać Polaków w Kowlu, w czym często skutecznie przeszkadzali im Ukraińcy dobrzy. I to ci właśnie w przeddzień wydania wyroku na dziadkach ostrzegli rodzinę, żeby spakowała potrzebności na wóz i uciekała przed śmiercią. By niestety nigdy już do majątku i dawnego życia nie wrócić.
Ale razem.
Nigdy dziadkowie nie chcieli mi o tym

Czytaj więcej...

13lutego2017

lekiO godz. 9.00 piątkowego, zimowego poranka rozpoczęłam swoje 13-godzinne czekanie na lubelskim SORze. Bez jedzenia, bez picia (zakaz przedoperacyjny) na szpitalnym, kilometrowym korytarzu wśród połamań, jęków bólu, narzekań na NFZ, płaczu. Wśród nieprzytomnych, zakrwawionych, świeżo z wypadków czy z delirką i padaczką pacjentów. Przygoda życia, bo przez 40 lat tyle straszności się nie naoglądałam. Aż pod koniec dnia, kiedy już spływałam z krzesła i o 22.00 dostałam kroplówkę z glukozą… zwyczajnie się rozryczałam. Na tym korytarzu, przy lekarzu. Z tego wszystkiego.

Czytaj więcej...

12stycznia2017

sniegPan kierowca CLA podjeżdża na przystanek i macha pani ręką, żeby wsiadała tam dalej, drugimi drzwiami. Pani ok, posłusznie wsiadła.
Zanim ruszył, wychylił się i krzyknął:
- Dziękuję, że wsiadła pani środkowymi, będzie nam wszystkim cieplej.
Domyśliłam się, że panu wali lodem od tych pierwszych drzwi i miło, że dziękuje. Jakoś bezrefleksyjnie wysiadając, też przeszłam do środkowych i słyszę jak pan krzyczy z uśmiechem:
- Dziękuję!
Pamiętam, jak którejś mocno mroźnej zimy stanęły wszystkie tramwaje w Poznaniu. Paraliż komunikacyjny niechudy. I co robili ludzie? Ci, co mieli auta, podjeżdżali na przystanki i pytali marznących stojących, kto gdzie potrzebuje. I jeśli po drodze, to zabierali się nawzajem. Spontanicznie i bezinteresownie.

Czytaj więcej...

11grudnia2016

unnamed copy copySP3, ukochana szkoła. Imienia Adama Mickiewicza, jak i lata później uniwerek. Ta podstawówka to mój cudowny, ciepły czas. Dobrzy i mądrzy nauczyciele, pierwsze sukcesy, porażki. Pierwsze przyjaźnie.

 

Paweł.
Niewysoki blondyn. Skręcony niemiłosiernie, wszędzie go było pełno. Kiepsko się uczył i łobuzował. Ciągnęłam go wiecznie za te płowe włosy, gdy on ciągnął gumę do skakania, w którą grałyśmy i celowo przeszkadzał. Wdawał się w bójki, zaczepiał, rozrabiał.
Regularnie lądował więc za szafą w pokoju nauczycielskim, gdzie nasza kochana "Ryczy byczy" przemawiała mu do rozumu ;)

Czytaj więcej...

09listopada2016

unnamed copyJeszcze nigdy tak expresowo nie przekułam teorii w praktykę, jak 19 października na konferencji „Diamenty sprzedaży” w Warszawie, zorganizowanej przez http://360sbc.pl/ .
Wydarzenie znaczące i przygotowane z rozmachem, ale też świetną organizacją. Wszystko w punkt.
Zaproszeni mówcy to top of the top branży, z samym Brianem Tracy i Jackiem Walkiewiczem na czele.


Oprócz treści dotyczących biznesu i sprzedaży, dużo było o życiu, kreowaniu i kierowaniu sobą oraz o samorozwoju.

Czytaj więcej...

Reklama

Radio

Reklama